• Wpisów:45
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:8 dni temu
  • Licznik odwiedzin:8 196 / 969 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
.
 

 
Są w życiu osoby tak ważne, że kiedy każdy dzień przybliża ich do odejścia czujesz jakby wraz z utratą sił próbowali wyrwać Ci serce. Z chęcią oddam swoje serce, ale chcę czuć ten ból, chcę czuć to jak ważni są dla mnie, bo na to zasługują. Zasługują na to by za nimi płakać i zasługują na to cierpienie jakie odczuwasz, kiedy patrzysz jak ciężko im pożegnać się ze światem, równocześnie widząc jak ciężko im nadal oddychać. Chcę dzielić to cierpienie z kimś, kto całe życie był przy mnie i tyle mi ofiarował.

Była to najsilniejsza osoba, jaką znałam, z którą miałam przyjemność dorastać. Najbardziej na świecie szanuję ją za to ile dobroci i ciepła ofiarowała każdemu kto się przy niej znajdował oraz za to, jak dużo jest w stanie zrobić dla osób które kocha. To dzięki niej wiem, co to naprawdę znaczy kochać, poznając definicję pojęcia -bezinteresowna, bezgraniczna miłość. To ona pokazała mi, że to ludzie dla których żyjemy dają nam odwagę i siłę do walki, ale również wpoiła, że powinno się być dobrym, uczciwym człowiekiem nie dla korzyści lecz dla swojego ducha.
 

 
Serce pęka, a Ty nic nie możesz zrobić.
Bezradność.
Mimo tego, że zrobiłam wszystko co mogłam to wciąż jest ten niedosyt. Chciałabym zrobić coś więcej, pomóc w jakikolwiek sposób, ale jedyne co mogę zrobić to czekać na nowe wiadomości. Gorsze lub lepsze.

Stanie się co ma się stać, my musimy się z tym pogodzić.
 

 
popłakałabym, ale szkoda makijażu.
 

 
Są różne przyczyny naszego złego samopoczucia. Czasami jedną z przyczyn jest samotność. Zostaliśmy umieszczeni w środowisku nieco różniącym się od tego w którym dorastaliśmy, przez co ciężko nam się odnaleźć. Może i poznajemy ludzi, ale nie możemy złapać z nimi wspólnego języka, przez to że mamy inne zainteresowania, inną kulturę, inną wiarę. Powrót do miejsca w którym czujemy się swobodnie wydaje się racjonalnym rozwiązaniem, ale niektórzy mają tyle dumy w sobie, że postanawiają jakoś sobie poradzić pokonać przeciwności i ułożyć życie gdziekolwiek się znajdują.

Życie w Anglii
 

 
Tylko rób tak żeby nie było dziecka

tylko rób tak żeby nie było dziecka

To nieistniejące niemowlę

jest oczkiem w głowie naszej miłości

kupujemy mu wyprawki w aptekach

i w sklepikach z tytoniem

tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora

w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało

ale mimo to

...aaa

płacze nam ciągle i histeryzuje

wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę

o precyzyjnych szczypcach

których dotknięcie nic nie boli

i nie zostawia śladu

wtedy się uspokaja

nie na długo

niestety.



~ Andrzej Bursa
  • awatar Gość: @Duszyczka ognia :×: dokładnie tak, tym bardziej że nie rozumiesz treści tego co dodajesz i mam z tego bekę czyli robisz mi dzień XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
  • awatar Duszyczka ognia :×: XDDDDDDDD
  • awatar Duszyczka ognia :×: XD codziennie jak wstajesz to pierwsze co robisz to wchodzisz spojrzeć czy coś dodałam?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiadomość

do: gość

Bardzo mi miło, że znalazła się osoba, która poświęca swój czas aby zajrzeć na mojego bloga. A co więcej, nawet go skomentować! Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że wylewanie żalów przyciągnie tyle uwagi. Wręcz przeciwnie - myślałam, że to nudne.

Mimo, że komentarze treścią nie powalają, jako że osoba nie ma nic ciekawego do powiedzenia to jednak fajnie wiedzieć, że posiadam czytelników zawzięcie czytających co mi siedzi w głowie ^^

Jednak ich nieuprzejmość skłoniła mnie do małej refleksji. Większość moich postów to użalanie się nad sobą lub publikowane posty są bezsensowne. Zdaję sobie z tego sprawę. Od dziecka prowadziłam pamiętnik, bo pomaga mi to pozbierać myśli i nie chciałabym z tego rezygnować. To jednak nie znaczy, że nie mam przy sobie osób, które mnie wspierają, do których mogę się zwrócić z każdym problemem. O tym co mnie boli mówię otwarcie. Głownie dlatego, że zamykanie się w sobie niewiele daje. I proponuję to każdemu.
Niestety, są takie przypadki - a nawet jest tych przypadków dosyć sporo - kiedy ludzie tak bardzo się w sobie zamykają, że popadają w depresje. Czasami nie mają z kim porozmawiać, a czasami brak im odwagi. Wtedy szukają różnych rozwiązań by wyrzucić z siebie wszystkie negatywne emocje i często wybierają blogi, na których mogą być anonimowi. Myślę, że na pingerze znajdzie się wiele takich osób. Nie raz wyświetlił mi się post dziewczyny z problemem anoreksji i tylko pinger wiedział o jej problemie. Do czego zmierzam? Zmierzam właśnie do tego, że nie znamy historii człowieka, nie znamy jego problemów (nawet jeśli się w kilku procentach "obnaża" publikując coś w internecie) i nie wiemy jak mógłby zareagować na naszą krytykę, bądź prostacki komentarz.

Naprawdę nie chodzi tu o mnie, bo ten blog cieszy się tak niską popularnością, że myśl o kimś zaglądającym tutaj mnie niezmiernie cieszy. Jedynie uderzyło mnie to jak łatwo przychodzi komuś napisanie "wypad" pod postem "dobranoc" i jakie krytyczne skutki może to ze sobą nieść.
  • awatar Duszyczka ognia :×: @gość: to czemu czytasz skoro takie żałosne? :) nie lepiej oszczędzić sobie czasu?
  • awatar Gość: Trochę fejmu. A mnie nie o to chodzi, nie takie proszenie się o atencje. Brzydzę się małostkowością, zaściankiem, użalaniem się nad sobą, słabością, poezją, malarstwem, myzyką czy innymi przyziemnymi sprawami. Ja będę mieć realną władzę. Jesteś słaba i pirdolenie, że możesz pisać co chcesz jest żałosne. Jakby miało to jakiekolwiek znaczenie, jak pył rzucony na wiatr.
  • awatar Gość: @Duszyczka ognia :×: przecież to nie mnie akurat się nie spodobało co napisałaś ale Tobie co ja napisałem w komentarzu. I zrobiła się z tego afera jakbym co najmnie napisał że pedały są obleśne. Ty ej ale padały są obleśne przecież XD A to znaczy że Twoje pierdololo przeciwko mojemu i każdy se ma rację po swojemu. Zresztą słuchaj mam zamiar zostać świnią przy korycie ale brakuje mi jeszcze więcej chamstwa i bezczelności oraz subtelności w zarządzaniu plebsem. Muszę się wyrobić, a wtedy, wyobraź sobie te możliwości, te władzę bez żadnej odpowiedzialności, te emocje kiedy motłoch albo się złości i trzeba dać mu igrzyska, wtedy siedzą cicho, albo kiedy klaszcze bo da im się kawałek nowej drogi a przepycha najbardziej potrzebne ale nieakceptowalne decyzje. Co Ty istoto zagubiona sama w sobie możesz wiedzieć czym jest polityka, co to bezkompromisowe decyzje, kroki bez powrotu, spalone mosty, ile kosztuje życie? Ty jedynie zdolna jesteś coś napisać, no może dostaniesz za to chwilę uwagi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
miała sukienkę w paski
i wielkie serce
 

 
Potrzebuję pomocy.

Może podchodzę do tego za poważnie? Może do życia trzeba właśnie z dystansem? - elo, życie. zakumplujemy się?
  • awatar Pantokratorka: Co prawda nie czuję się kompetentna, ale jeśli chciałabyś porozmawiać to jestem otwarta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie poddawaj się, mówili.
 

 
pamiętam ten uśmiech, uśmiech który śnił mi się przez długi czas
za którym tęskniłam, którego nie mogłam zapomnieć

pamiętam pierwsze spotkanie, kiedy straciłam poczucie czasu
i nie chciałam wracać do domu

pamiętam pierwszy pocałunek

pamiętam to jak bardzo byłam zapatrzona w te odbicie pewnego mężczyzny przed moimi oczami

pamiętam jak bardzo mi imponował
jak bardzo go szanowałam
podziwiałam
jak stał się moim światem

głupiutka nastolatka bez apetytu
głód zapełniały motyle
i uczucie euforii
potem tęsknoty
znowu euforii
aż w końcu goryczy, przez niego pozostawionej

na nic innego nie było miejsca

pierwsza miłość jest na całe życie
kłamstwo

teraz ledwo pamiętam te cudowne rysy
rysy, w które wpatrywałam się godzinami
nie jestem w stanie sobie przypomnieć, co takiego wyróżniało go od reszty samców
nie przypominam sobie jak całował
i jakoś tak
te wspomnienia
są mi
okropnie
obojętne
 

 
Są w życiu osoby tak ważne, że kiedy każdy dzień przybliża ich do odejścia czujesz jakby wraz z utratą sił próbowali wyrwać Ci serce. Z chęcią oddam swoje serce, ale chcę czuć ten ból, chcę czuć to jak ważni są dla mnie, bo na to zasługują. Zasługują na to by za nimi płakać i zasługują na to cierpienie jakie odczuwasz, kiedy patrzysz jak ciężko im pożegnać się ze światem i jak ciężko im nadal oddychać. Chcę dzielić to cierpienie z kimś, kto całe życie był przy mnie i tyle mi ofiarował.

Krople deszczu uderzają o parapet, a ja nie potrafiłabym wyobrazić sobie lepszej pogody w dni takie jak te. Niebo płacze, a my razem z nim.

Odległość jest suką, a ty zastanawiasz się, czy jeszcze będziesz miał okazję powiedzieć jej jak dużo dla ciebie zrobiła, ile cię nauczyła oraz jak bardzo jej potrzebujesz. Nie interesowało jej to kim mógłbyś być, lecz to kim jesteś i nigdy w ciebie nie zwątpiła, nawet na moment.

Jest to najsilniejsza osoba, jaką znam, z którą miałam przyjemność dorastać. Najbardziej na świecie szanuję ją za to ile dobroci i ciepła ofiarowała każdemu kto się przy niej znajdował oraz za to, jak dużo jest w stanie zrobić dla osób które kocha. To dzięki niej wiem, co to naprawdę znaczy kochać, poznając definicję pojęcia -bezinteresowna, bezgraniczna miłość. To ona pokazała mi, że to ludzie dla których żyjemy dają nam odwagę i siłę do walki, ale również wpoiła, że powinno się być dobrym, uczciwym człowiekiem nie dla korzyści lecz dla swojego ducha.
 

 
Wytrwałość = sukces

Rok 2017 był żałosny.
Rok 2016, również.
Rok 2015, trochę mniej

Dlaczego? Bo miałam noworoczne postanowienia, których jako tako się trzymałam. A przynajmniej się starałam.

Rok 2018, będzie moim rokiem i ja tego dopilnuje.
Tym razem daje sobie wielkiego kopniaka motywującego, bym w 2019 roku nie mogła powiedzieć, że nie próbowałam!

HALO, W KOŃCU MAM 20 LAT. (rocznikowo 21) Czas by się w końcu obudzić.

Gdzie się podziały marzenia tej małej dziewczynki, którą byłam? Od zawsze żywiłam pasję do pisania, odkąd tylko sięgam pamięcią. A zaczęło się od pamiętników, potem były blogi, tworzenie historyjek, nawet przez moment miałam blog motywujący, ale... No właśnie. Nigdy nie doprowadzałam rzeczy do końca. Już taki mój głupiutki zwyczaj - zaczynałam rzeczy, a potem rzucałam wszystko w kąt, by móc być sam na sam z tą nicością, która się tworzyła na około mnie.

Kiedy patrze na ludzi, którzy kiedyś zaczynali i byli w tym samym miejscu co ja, ale brneli do przodu i im się udało, myślę sobie: "Kurcze, co ja robiłam cały ten czas?" No co? Siedziałam na kanapie, objadając się lodami, oglądając seriale lub filmy o ludziach bardziej szczęśliwych ode mnie. A przecież "jestem szczęśliwa". Jestem? Czy aby na pewno?

Moje motto brzmi: "wszystko jest osiągalne, wystarczy tylko tego chcieć i wywalczyć sobie sukces". I szczerzę w to wierzę, po prostu mi się nie chce stosować do tej zasady, bo wygodniej jest szukać wymówki i nic nie robić.

Rok 2018 będzie rokiem pozbawionym jakichkolwiek wymówek i mówię to teraz szczerzę, jasno określę swoje cele i pokarzę (chociażby sama sobie) do czego zwykły, przeciętny człowiek jest zdolny. Nawet nie muszę osiągać nic wielkiego, wystarczy próba podjęcia jakichkolwiek działań w kierunku celu jaki chcę osiągnąć. A co chcę osiągnąć? Wprowadzać swoje pomysły w życie i je realizować, dotrzeć do grupy ludzi, by przekazać im swoje wartości i dlaczego one są takie ważne. Tylko, że moje słowa nigdy nie będą wiarygodne, jeżeli sama nie stanę się przykładem.

Więc oto ja. Nowa ja. (a to nie jest te każde "Nowy rok-nowa ja" Ja naprawdę to mam na myśli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej, porozmawiajmy
Chce posłuchać jak brzmi radość
Powiedz głośno co jest ważne
Wytłumacz mi czym milość jest
Bo zdaje się, wiesz więcej niż ja

Hej, jak ci się żyje?
Widzę ze jesteś szczęśliwa
Twoje wesołe oczy
Wyglądają jakby jeszcze nie znały
Defektów naszej rzeczywistości

Nie przyszłam by udzielać Ci rad
Przyszłam po rady do Ciebie
Bo zdaje się wiesz więcej niż ja

Wiesz,
Z wiekiem zapominamy co jest ważne
Podążamy za całym tym syfem
Gubiąc po drodze siebie
Pędzimy na skróty, żeby wyprzedzić resztę
I szybciej dostać się na metę
Ale nie o to przecież chodzi
To nie są wcale nasi rywale
A przyjaciele
dobrze o tym wiesz, prawda?

Wiec naucz mnie
Jak wybaczać ludziom?
Jak uwierzyć w dobro na nowo?
Jak kochać bezwarunkowo?
Naucz mnie ufać, tak jakby jeszcze nikt mnie nie zawiodł

Nie przyszłam by udzielać Ci rad
Przyszłam po rady do Ciebie
Bo zdaje się wiesz więcej niż ja.

Tylko nie daj się wciągnać
W ten cały wyścig
O to jedno Cie proszę
Masz ciagle to, co ja straciłam juz dawno
Płomień w sercu, który łatwo ugasić

Nie przyszłam by udzielać Ci rad
Przyszłam po rady do Ciebie
Bo zdaje się wiesz więcej niż ja.

Na małym wzgórzu siedzi mała ja
Tak sobie siedzi I rozmyśla jak daleko pójsc.
Nie przyszłam by udzielać jej rad
Przyszłam po rady do niej
 

 
- to my jesteśmy kowalami swojego losu - powiedziała, a kąciki jej ust unosiły się ku górze.
 

 
Zakochac sie tak by mylic ziemie z niebem
Serce zacznie tykac jakby zaraz mialo eksplodowac
W aniele i strozu
Niech me serce eksploduje
dla niego

Nie bede roszczyc sobie zadnych praw, obiecuje
Zazdrosc rozwieja gwaltowne wiatry
noszace imiona pozytywnych uczuc
Zaglusze je
melodia upojenia zdmuchnie wszystko co zle
Chwile slabosci na zawsze utkna w mej malej glowie
karmic sie bede wspomieniami wrzuconymi do pudla

Kiedy przestajesz stapac na ziemii wlasnymi stopami
Kiedy zapominasz jak to jest bladzic i gubic sie w nieznanym
Kiedy kazdy smutek chowa sie za promykami gwiazdy centralnej
Kiedys zakocham sie w ten sposob
a moje oczy upieksza kazda niedoskonalosc, do perfekcji
idealna nieidealnosc w innym ciele
to jest to czego chce moje serce

Moje dlonie krzycza by pielegnowac jego zalety
Moja cialo chce sie oddwdzieczac za kazda chwile w ktorej poczuje sie bezpieczne
Gwiazdy milosci wskaza droge
i nadadza sens zblizajacym sie wschodom slonca
Tak wlasnie mocno moje serce jest gotow pokochac
 

 
Kiedy jest Ci smutno?
 

 
Czym jest miłość? Czym jest zauroczenie? Czym jest uwielbianie?

Moje serce jest mało otwarte na jakiekolwiek uczucia, pomimo tego, że jest ich pełne.

W głowie tworze swój obraz.

I wiecie co? Powinni wysłać mnie do psychiatryka za posiadanie tylu uczuć. Ból, nienawiść, strach, współczucie, miłość, radość, podekscytowanie. Śmiech, przerażenie, łzy.

Czemu w takim razie nie mogę ofiarować komuś chociaż cząstki tego co czuję? Czemu moje serce zamyka się na nowe doznania, płaczliwie chcąc pozostać w jego strefie komfortu.

Żyjemy w świecie kiedy wrażliwość jest grzechem, a wybawieniem jest bycie egoistą.

Uczę się być egoistą.

I idzie mi...
całkiem ok. - chciałabym powiedzieć

Może i szłoby mi całkiem ok, gdybym nie przejmowała się tak ludźmi. Gdybym widząc wyczerpanego staruszka, nie zamartwiała się czy dojdzie do domu. Gdybym słysząc płacz dziecka, nie płakała razem z nim. Gdyby wszystkie pandy w cyrku były mi obojętne.
Gdyby całe to zło na świecie, sprawiało mi więcej radości niż przykrości.

Obdarowując kogoś cząstką siebie, obdarowałabym troską, ciepłem i szczerością.

Ale najpierw
trzeba by było
przebić się przed ten lód
roztopić go, jakimś sposobem
i utrzymać ogień
by nie zamroził się znowu.
 

 
"Trochę więcej czasu

Trochę więcej odwagi

Trochę trochę mniej, mniej słońca

Trochę więcej powagi"