• Wpisów: 29
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 22:03
  • Licznik odwiedzin: 5 653 / 554 dni
 
youredead
 
Dzisiejszy dzień zaczęłam z Chodakowska. Z początku niechetnie, jednak kiedy się już weszłam w trans, poszło dość szybko.

Wieczorem miałam ogromną ochotę na nogi z mel b. Jako że mam taką figurę, gdzie brzuch chudnie najszybciej, a nóżki ostatnie, tak ćwiczenia na poszczególne partie są dla mnie fajna opcją. Właśnie dlatego byłam miłośniczka Mel B. Dzisiaj po dłuuuugim czasie przerwy zdecydowałam się dodać również jej treningi. I musze przyznać, zapomniałam ile satysfakcji sprawiały mi ćwiczenia z tą zajebiscie optymistyczna kobietą! Nie dość, że wplywała nieziemsko na moje samopoczucie, to jeszcze po tych kilku minutach wyczerpana zapomniałam o wszystkim. O ile pamiętam zestaw treningowy na nogi, idealnie je wysmuklal, a ten na pupę, super podnosił i pompowal pośladki. Nie wypowiem się na temat innych, bo przeważnie wybieralam właśnie te. Po inne sięgałam kiedy dopadło mnie znudzenie. Również nie narzekam, ale nie potrafię wypowiedzieć się na temat ich efektów.

Żeby nie popaść w monotonnie chce aby moje treningi były zróżnicowane. Jeśli będę miała ochotę robić skalpel Ewy Chodakowskiej (bo z pewnością z nią zostane) to zrobię, ale jeśli to nie będzie mój dzień to sięgnę po Mel B lub po inna aktywność fizyczna. Do niczego nie mam zamiaru się zmuszać.

Oczywiście będę starać się ćwiczyć jak najwięcej, jak najczęściej, ale chcę czerpać z tego satysfakcję, nie być do tego przymuszona.

Nie możesz dodać komentarza.