• Wpisów: 29
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 22:03
  • Licznik odwiedzin: 5 653 / 554 dni
 
youredead
 
Duszyczka ognia :×: Wraz z upływem czasu zmieniamy się, to wiemy. Ale czy aby na pewno jest to zmiana, czy bardziej zatuszowanie prawdziwego JA, żeby dopasować się do norm, prezentowanych przez innych ludzi, stanowiących większość. Powiedziałabym, że wyróżnia się dwa typy zmiany. Pierwszy jest już wyżej wspomniany, kiedy zatracamy siebie przez wejście w inne towarzystwo, poprzez dopasowanie się do ludzi wśród jakich się otaczamy. Żeby nie odstawać zaczynamy interesować się podobnymi tematami, rzeczami, sposobami na spędzanie czasu, aż w końcu wchodzi nam to w nawyk. Doświadczenie natomiast uczy nas kim jesteśmy. To w jakich sytuacjach czujemy się najpewniej daje nam lekki zarys osoby, jaką tworzymy, a nasza zmiana spowodowana jest właśnie tym, że jesteśmy coraz bliżej odkrycia prawdy, mówiącej nam o nas i naszym JA. Jeśli raz się sparzyliśmy, następnym razem trzymamy się z dala przyczyny naszego cierpienia. A może utkwiło nam to tak bardzo w podświadomości, gdzieś na dnie naszego serca tak głęboko, że zamykamy się w sobie, rezygnujemy z marzeń, zapominamy w jakim celu żyjemy. Stajemy się wtedy bezbarwni, bezosobowi i nijacy. Wszystko dlatego, ponieważ przestaliśmy rozwijać to, co w nas dobre. Nie jesteśmy nawet świadomi tego co w nas dobre. Bezskutecznie próbujemy coraz to nowych rzeczy, pomijając te, które dają nam prawdziwą satysfakcję. Możemy udawać kogoś innego, ale siebie nie oszukamy. Będzie nam to się odbijać pustką, która domaga się by ją czymś zapełnić. To kim naprawdę jesteśmy jest osadzone głęboko w naszych duszach, może to być mała kropka, ale ta kropka mogłaby urosnąć, wypełniając całych nas szczęściem, spokojem i harmonią.

Świat introwertyków jest taki piękny, oni mają tyle do powiedzenia a milczą.
Samotność rozwija.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego