• Wpisów: 29
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 60 dni temu, 22:03
  • Licznik odwiedzin: 5 793 / 608 dni
 
youredead
 
Duszyczka ognia :×: ćsiii - Powiedziała Marysia - cicho, bo nas usłyszy.
Jej niewinny, dziecięcy głosik miał w sobie zdecydowanie za dużo strachu. Jej oczy płonęły. Czy to, co tam było widać to na pewno jedynie przerażenie? Nie sądzę. Jej oczy były tak niewyraźne, że odnosiło się wrażenie, jakby były pokryte odłamkami szkła, które zaraz ma się rozproszyć na milion małych kawałków.
Nie płacz.
Płacze.
Nic nie mówię, pozwalam jej oddać się emocjom, sama utrzymując silną postawę. W końcu jestem starsza, jedyne o czym myślę, to to, aby zapewnić jej bezpieczeństwo, a żeby czuła się bezpiecznie nie może zauważyć, że sama panikuję. Jej szloch staje się głośniejszy. Jeszcze głośniejszy. Ukrywa przede mną oczy. Wstydzi się.
Nie płacz.
Płacze.
-Słuchaj - mówię, zastanawiając się jak dobrać odpowiednie słowa - to jest okej, płacz nie czyni Cię słabym.
Patrzy na mnie, cichnie. Nie chcę patrzeć jak płacze, ale pozwalam jej. Znów odwraca wzrok.
-Wiem, że jesteś silna. Łzy nie są oznaką słabości. Pokazują, że zmagamy się z czymś naprawdę trudnym, że boimy się ale wychodzimy na przeciw naszym lękom. To jest siła - bać się, a mimo tego nie rezygnować z walki.
Gdy ponownie odwróciła wzrok w moją stronę, spoglądając na mnie, zatrzepotała kilka razy swoimi gęstymi rzęsami, jakby nie zrozumiała ani słowa z tego co właśnie powiedziałam. No cóż. Ma dopiero kilka lat.
Nagle gwałtownie się zerwała i zaczęła uciekać. Biegnę za nią, starając się nie stracić jej z oczu. Ogląda się za siebie. Przyśpiesza.
-Zaczekaj! - krzyczę. Odwraca się. Płacze. Ucieka. Chcę ją złapać, przytulić, ochronić przed ciemnością, której unika. Nieszczęśliwy upadek ułatwił mi do niej dostęp, nie tracąc czasu podbiegam, chwytam ją i widzę te same przerażone oczy. Czego ona tak się boi?
Pytam przed czym ucieka, odpowiada, że przed sobą.
Przed sobą.
Co to znaczy?
-Ty - mówi. Nadal nie rozumiem, otwieram szerzej oczy ze zdziwienia - Jesteś przyszłą mną, a ja nie chcę stać się Tobą.

Nie możesz dodać komentarza.